ADRENALINA
Są takie chwile, że chciałoby się coś lub kogoś roznieść. Po prostu przychodzi taki moment, wywołany przez słowa lub czyny, że człowiekowi w jednej sekundzie robi się gorąco, zaczyna się pocić i czuć strach i nerwy jednocześnie. Często psuje mi się dzień, ale niektórych rzeczy po prostu bym się nigdy nie spodziewał. Wyobraźmy sobie następującą sytuację:
- Jest sobie dziewczyna
- Ma chłopaka, który bez wytłumaczenia ją zostawia.
- Płacze, cierpi, szuka wytłumaczenia... ale nie ma odpowiedzi.
- W końcu dochodzi do wniosku, że już nikogo nie pokocha.
- Poznaje nowego chłopaka.
- Rozmawia z nim i zaczyna znów wierzyć w miłość.
- Zakochują się w sobie.
- Zaczynają być ze sobą.
- Nie mija tydzień i pojawia się jej były, który oznajmia, że chce się przyjaźnić.
- Dziewczyna mimo bólu, który jej sprawił, przytakuje.
Nie ma co gmerać. Przemawia przeze mnie zazdrość, ale tak jest zawsze gdy na kimś człowiekowi zależy. W sumie to jest blog więc mogę wyrzucić z siebie to co myślę. I czuję się lepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz