Zgubiłem się!
Gdzie jesteś?!
Idę po omacku by znów odnaleźć Cie.
Wciąż się potykam.
Wstaję... utykam.
Lecz wiem, że tam jesteś.
Tam gdzieś w ciemnościach smutku.
Swiatełko w oddali...
Błyska szczęściem.
Wita z daleka otwartym wejściem.
Tam gdzie ono, jest i Twoje ciepło.
Twój dotyk... Twój oddech... Twoje ciało.
Chcę biec!... Jak najszybciej!
Ale boję się...
Boję się, że znów upadnę...
Że zgubię to światło i znów...
Znów będę błądził.
Choć nikt mnie nie osądził,
Nadal błądzę...
I wciąż odnajduję Cie...
Jak we śnie.
__________________________
Jeden z wielu wierszy mojej roboty. Postaram się dodawać w miarę regularnie, nowe "dzieła" i liczę na jakieś komentarze :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz