ŻALI CIĄG DALSZY
ADRENALINA #2
Czym jest przyjaźń? Chyba każdy ją postrzega na różne sposoby. Z resztą tak jest ze wszystkim na świecie. Może więc powiem, czym jest przyjaźń dla mnie.
Ogólnie, według mnie można mieć tylko jednego przyjaciela. Bo przyjaciel, to osoba której można się zwierzyć, jak nikomu innemu, powierzyć najskrytsze sekrety, ufać bezgranicznie i ktoś kogo bez namysłu można nazwać jedną z najważniejszych osób w życiu. Prawdą jest, że przyjaźnie odchodzą. Wtedy czuje się taki sam ból jak po utraceniu kogoś kogo się kochało.
Zastanawiam się, jak można mieć więcej niż jednego przyjaciela. To jakieś zabezpieczenie na wypadek, gdyby jeden się wykruszył, a drugi mógł pocieszyć? Pewnie to na takiej zasadzie działa. Ale jak wtedy stwierdzić kto jest najlepszym przyjacielem? Jak można powiedzieć jednemu przyjacielowi w oczy, że ktoś inny rozumie go lepiej i że ktoś inny jest lepszy. Przecież to jest raniące.
A co jeśli chodzi o przyjaźnie między dwiema osobami, po zakończonym związku? Według mnie jest to okej, jeśli taką przyjaźń zacznie się od razu po zakończeniu związku, który po wspólnym namyśle do niczego nie zmierzał. Wtedy jest dobrze, i wiem co mówię. Ale na przykład gdy dochodzi do sytuacji gdy jedna ze stron "kopie w dupę" i odchodzi, a po dłuższym czasie przypomina sobie nagle, że można się przyjaźnić jest trochę nie halo. Zwłaszcza gdy człowiek zaczyna sobie układać już życie, a przepłakane noce i zapominanie dłużyły się w nieskończoność.
Szczerze... nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim. To wszystko jest jakieś dziwne i zapewne, dla was (czytelników ... jeśli w ogóle istniejecie), łatwiej to ogarnąć gdy patrzycie na to z boku. Ale tak jest zawsze. Swoich problemów nie da się zrozumieć, a czyjeś można rozwikłać po krótkim namyśle.
Idę się pogrążyć w słodkiej ciszy swojego domu, a potem może skoczę się wyładować emocjonalnie na siłownię. Dzięki za uwagę. Do zobaczenia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz